wtorek, 13 marca 2012

Za bardzo pret-a-porter

Śledząc trendy odkrywamy pewną tendencje- im dalej od lat '60 tym bardziej "gotowe do noszenia". Mam na myśli właśnie to pret-a-porter, które kojarzy nam się z plebsem, modą dla mas. Bez względu jak nazwiecie wszechobecną tandetę, jedno jest pewne: naprawdę trudno znaleźć dziś ubrania z klasą. Chociaż o dobrej jakości nie wypada wspominać (czy ona w ogóle poza światem wysokiego krawiectwa istnieje?) pytamy o klasykę, która pomiędzy kilogramami modnych pasteli, asymetrycznych koszulek, poliestrowych bluzek dobrze się chowa. Zachęcając was do poszukiwań naprawdę pięknych ubrań powiem jedno: skórka WARTA wyprawki! Muszę przyznać, iż niejednokrotnie widząc nobliwie ubrane osoby obracam się za nimi, prawda jest taka, że w Polsce to nadal rzadkość. Wiem, wiem, powiecie: wszędzie jest tandeta i wszędzie jest szlachetność. Zgoda. Pytanie tylko- z czym chcecie być kojarzeni? Spójrzcie na moje propozycje marek odzieżowych, które ratują się brakiem kolorów tęczy i nachalnego wzornictwa.
Lacoste

Marccain

Marella

Massimo Dutti

Max Mara

1 komentarz:

  1. Od kiedy wiskoza jest sztucznym materiałem?

    OdpowiedzUsuń

Na dyskusję o modzie jestem otwarta, słucham: